blip

Developerzy wszystkich środowisk, łączcie się…

Marcin Jagodziński | 20-06-2007

… z naszym API.

Aplikacji korzystających z API blipa już trochę powstało, niedługo zbudujemy specjalny katalog, gdzie będzie można je poprzeglądać. Na razie katalogu jeszcze nie ma, więc będziemy je przedstawiać na blogu. Dziś coś dla użytkowników Firefoksa: blipfox, autorstwa Filipa Teppera. Nazwa mówi chyba wszystko. Instalujcie, testujcie i zgłaszajcie autorowi sugestie/poprawki.

Chciałem też zaprosić jeszcze raz do zapisywania się na listę dyskusyjną dla developerów. Na zachętę: prosty mechanizm, który można wykorzystać przy tworzeniu bookmarkletu (aka “skryptozakładki), nie udokumentowany nigdzie indziej ;-)

Kwiatki

Marcin Jagodziński | 19-06-2007

Z blipa korzysta obecnie już kilkaset osób. Oczywiście wszyscy są równi, ale niektórych trudno nie wyróżnić. “Specjalnym” userom poświęcony będzie ten wpis.

Pierwszy z nich to charsznyzegar. OK, może lektura jego bloga nie należy do wyjątkowo pasjonujących zajęć, ale podziwu godna jest systematyczność i punktualność. Charsznyzegar jest prostym botem, który co godzinę informuje o tym, “jak ten czas szybko leci”. Dodatkowo ilustruje to aktualnym awatarem. Muszę się przyznać, że jestem fanem charsznegozegara. Przynajmniej zawsze wiadomo, czego się po nim spodziewać.

Drugi użytkownik nazywa się pogoda. Jak łatwo się domyślić, pełni on funkcję pogodynki. W przeciwieństwie do charsznegozegara, jest interaktywny. Można go zapytać o prognozę w danym mieście, wpisując jego nazwę, a bot natychmiast odpowie (nie do końca po polsku).

I trzeci użytkownik z mojej osobistej toplisty. Tym razem jak najbardziej żywy i ludzki: bronek. Bronek wybrał się w podróż po Europie i zabrał ze sobą komórkę z aparatem. Codziennie przesyła kolejne zdjęcia (był już w Paryżu, Budapeszcie, teraz jest w Rzymie). Jego fotorelacja budzi słuszną zawiść pozostałych użytkowników blipa. No, może jedynie charsznyzegar pozostaje obojętny…

Szukamy programistów

Marcin Jagodziński | 18-06-2007

Jeśli jesteś sprawnym, samodzielnym i kreatywnym programistą i chcesz współtworzyć blipa, zapraszamy. Nasz zespół jest obecnie dwuosobowy, będziesz więc w samym centrum core-teamu. Kogo szukamy?

Człowieka-orkiestry lub wybitnego solisty (a najlepiej 2 w 1). Doświadczonego, ale chcącego się rozwijać programisty Ruby On Rails do rozwoju platformy Blip. Zespół jest mały, pracuje szybko i sprawnie. Dużo eksperymentujemy. Mamy silne wsparcie właściciela: spółki giełdowej Gadu-Gadu SA i sporo swobody.Czego oczekujemy? Podstawowym wymaganiem jest dobra, praktyczna znajomość tworzenia aplikacji internetowych w Ruby On Rails, a także biegłego programowania w języku Ruby (to się czasem niestety nie łączy, a powinno).

Do tego dochodzi doświadczenie w jednym z obszarów:

  1. Tworzenie zgodnych ze standardami stron (X)HTML, JavaScript, AJAX, także interfejsy mobilne, usability;
  2. Projektowanie i implementacja wysokowydajnych, skalowalnych systemów za pomocą narzędzi Open Source, programowanie w C;
  3. Zaawansowana znajomość PostgreSQL/MySQL, replikacji oraz mechanizmów HA;
  4. Inne, przydatne w projekcie umiejętności, uzupełniające biegłość w Railsach (opowiedz nam).

Poszukujemy osoby z Warszawy. Warunki/miejsce pracy/wynagrodzenie: do uzgodnienia. Przyślij CV, zawierające zrealizowane projekty. Możemy poprosić o próbki kodu i przetestować poczucie humoru.

Zainteresowany (lub zainteresowana)? Pisz na praca@blip.pl.

Blip na konferencji

Marcin Jagodziński | 16-06-2007

Zostałem zaproszony do Rzeszowa na konferencję “Kierunek 2.0″ (dopiero niedawno wróciłem). Miałem tam referat zupełnie z blipem niezwiązany i starałem się nie robić serwisowi reklamy, natomiast nie mogłem powstrzymać innych prelegentów, którzy wielokrotnie do blipa nawiązywali. Na konferencji miała miejsce rzecz dość niezwykła i to właśnie dzięki blipowi.

Wiecie jak to jest na takiej konferencji… Siedzi się, słucha się i się komentuje (po cichu, do sąsiada, czasem nieco głośniej). Ale nas (mam tu na myśli prelegentów) usadzono przy stole na przeciwko publiczności (OK, trochę zażartowałem z tym linkiem, publiczność była). W takiej sytuacji głupio trochę szeptać sobie na ucho, nie mówiąc już o głośniejszym wyrażaniu własnych opinii na temat tego, co mówi prelegent. Mieliśmy wifi, mieliśmy laptopy, zaczęliśmy (mowa tu o przynajmniej 3 osobach) blipować.

Okazało się, że kilku(nastu) blipersów czy bliperów, też jest z nami. Niektórzy siedzą na widowni, niektórzy oglądają transmisję z konferencji na żywo przez internet. Komentowaliśmy więc w grupie znajomych wydarzenia na sali. Kolejny krok: założyłem użytkownika “kierunek20″: kokpit tego użytkownika stał się miejscem, w którym razem z internautami na bieżąco opisywaliśmy nasze wrażenia.

Wreszcie krok ostatni: podłączyliśmy blipa (z mojego laptopa) do rzutnika. W tym momencie uczestnicy konferencji w “realu” mogli czytać to, co pisali bliperzy. Bywało też tak, że kamerzysta kierował kamerę na ten właśnie ekran (powstawała w ten sposób pętla, w której sam się gubiłem). Wyglądało to tak (przepraszam za deeplinking):

A tak pisze o tym eskey na swoim blogu:

Dawało to efekt wszechstronnej mulitmedialności/interaktywności (obraz, dźwięk, komentarz, pytania, odpowiedzi). Otrzymałem od mat.te zaproszenie do osobistego odwiedzenia konferencji, ale jednodniowa wycieczka do Rzeszowa była nierealna. W zamian za to mogłem na bieżąco śledzić wydarzenie i de facto brać w nim udział. A to dzięki możliwościom, jakie dają internetowe technologie i pomysły (wśród nich transmisja strumieniowa i blip jako te wyróżniające się).

I pokazuje zrzuty ekranowe, z których polecam ten (pokazujący, jak to wyglądało z punktu widzenia użytkownika) i ten (pokazujący, jak prelegenci próbowali podgrzewać atmosferę wśród internetowej części publiki).

Blipersi zadawali pytania na blipie, prelegenci odpowiadali na nie w realu. Wrażenie uczestnictwa było bardzo silne. Fragmenty komentarzy z oficjalnego bloga imprezy:

Super się oglądało, oczywiście podwójna przyjemność to blipowanie w czasie rzeczywistym w trakcie konferencji (Felinity)

Blipowanie wyszło tak w locie, dzięki wam, nie było planowane, dla mnie bomba [...] A blip to przez nas zupełnie nie przewidziana akcja, wyszła super niespodzianka. Następnym razem to coś takiego można zorganizować.
Jakichś ludzi, którzy będą na bierząco w necie z zainteresoanymi rozmawiać (dmalec)

Dla mnie również bomba :) Najlepsze były pytania przez blip (menic)

A jeszcze Sebastian Kwiecień nadawał własną relację na blipie (dzień 0, 1, 2)

Dziękuję wszystkim uczestnikom. Tym którzy byli na konferencji i tym, których nie było. Przestałem to właściwie rozróżniać :-) No i organizatorom. Blip blipem, a bez video nie byłoby niczego. Nawet Kononowicza.

Jesteśmy w telewizji

Marcin Jagodziński | 14-06-2007

Jak wypatrzyli blipotesterzy, wczoraj informacja o blipie pojawiła się w telewizji TVN24. Można ją obejrzeć na stronie Onetu (tytuł brzmi: “Blip przejęty” i faktycznie odpowiada prawdzie, jesteśmy nieco tym faktem przejęci, choć nie wstrząśnięci ani nie zmieszani).

W krótkim materiale pojawiają się widżety blipowe, zrzuty ekranu, jest sporo bloga, nawet mój odręczny szkic wepchnął się na antenę, blipa natomiast jako takiego jest dość niewiele, stąd moja prośba do dziennikarzy, a raczej zaproszenie: jeśli chcecie napisać/nakręcić materiał o blipie, prosimy o kontakt na naszego maila (blip@blip.pl), czytamy go, gdy tylko nie śpimy (a śpimy raczej mało). Zaprosimy, a nawet oprowadzimy.

Pierwsze dane statystyczne

Marcin Jagodziński | 13-06-2007

Dziś rano zaprosiliśmy kolejną grupę testerów, a przy okazji przekroczyliśmy 20.000 wpisów na blipie i 500 zarejestrowanych użytkowników. Z tego 55% to wiadomości kierowane, czyli “publiczne rozmowy” pomiędzy blipującymi. 68% wiadomości zostało nadanych za pomocą interfejsu WWW, po 14% mają Gadu-Gadu i komunikatory oparte na Jabberze, 2% to wiadomości nadane z komórki. Na razie bardzo niewiele osób korzysta z naszego API, co jest całkowicie zrozumiałe: uruchomiliśmy je na dobre wczoraj po południu.

Pierwsza wersja API blipa

Zbigniew Sobiecki | 12-06-2007

Dziś przedstawiamy pierwszą wersję API blipa. Traktujemy ją jako wersję testową, jednak nie chcemy już wprowadzać zmian, ktore mogłyby spowodować jakiekolwiek niekompatybilności w pisanych już teraz klientach. Będziemy stopniowo udostępniać więcej informacji, ktore tą drogą można pobrać.

Od kilku dni do API miała dostęp niewielka grupa testerów i już doczekaliśmy się kilku prostych wersji aplikacji z nim współpracujących. Rafał Rzepecki stworzył zestaw bindingów dla Pythona, za pomocą których napisał widget dla SuperKaramby pod KDE oraz logger historii wiadomości, prezentujący je w działaniu. Wojtek Rolecki natomiast rozwija pierwszą wersję widgetu do dashboard’a na MacOS X.

Specjalnie dla developerów aplikacji korzystających z naszego API została założona lista dyskusyjna, na której będziemy mogli przedyskutować szczegóły. Zapraszamy też do zapoznania się z dokumentacją.

Poniżej kilka screenshotów z początkowych wersji aplikacji stworzonych przez ww. autorów:

widget dla SuperKaramby dla KDE
Widget dla SuperKaramby dla KDE

Konfiguracja widgetu dla dashboarda MacOS X
Konfiguracja widgetu dla dashboarda MacOS X

Zmiana statusu pod MacOS X
Zmiana statusu pod MacOS X

Zapraszamy do tworzenia aplikacji przy pomocy Blip API i zgłaszania nam uwag na ten temat!

Blip przejęty przez Gadu-Gadu S.A.

Marcin Jagodziński | 11-06-2007

Dziś (a właściwie kilka dni wcześniej) nastąpiło ważne wydarzenie dla serwisu blip. Został on przejęty przez firmę Gadu-Gadu S.A., znaną m.in. z najpopularniejszego polskiego komunikatora.

Oto oficjalna informacja prasowa na ten temat.

I kilka słów od nas:

  1. Co to oznacza dla blipa? Na pierwszy rzut oka niewiele. Dalej będą rozwijać go te same osoby, dalej będzie bezpłatny, dalej będziemy starać się, by był on jedyną w swoim rodzaju platformą komunikacyjną, otwartą i przyjazną. Wsparci przez Gadu-Gadu będziemy mogli jednak rozwijać go szybciej, korzystając z zaplecza, jakim dysponuje ta firma. No i pewnie dostaniemy ładniejszy numerek dla blipa na GG ;-)
  2. Dlaczego Gadu-Gadu S.A.? Możemy pisać, że jesteśmy dumni, że blipem zainteresowała się firma notowana na giełdzie, znana milionom polskich internautów. To prawda, jesteśmy dumni z tego powodu. Możemy też napisać, że — tu użyję okropnego i oklepanego słowa — “synergia” pomiędzy komunikatorem a platformą taką jak blip jest dość oczywista. Dla nas przynajmniej jest oczywista. Możemy też napisać, że Gadu-Gadu zaoferowało nam satysfakcjonujące nas warunki, w tym warunki finansowe. Tak też było, nikt nas do sprzedaży serwisu nie zmuszał. Ale najważniejsze, to otwartość z jaką spotkaliśmy się w rozmowach z zarządem tej firmy. Poczuliśmy, że nadajemy na jednej fali i dlatego zdecydowaliśmy się na ten deal.
  3. Domyślamy się, że przejęcie blipa przez “giganta” jakim jest Gadu-Gadu zrodzi wiele obaw. My też nie jesteśmy od nich w 100% wolni, zawsze pozostaje mały procent niepewności. Ale to tylko cień niepokoju. Nie ma się czym martwić: blip będzie blipem. Nie ma planów, by go likwidować, łączyć z innym serwisem, czy dzielić na jakieś części. Oczywiście, zapewne będzie serwisem znacznie popularniejszym, niż mógłby być, gdyby nie Gadu-Gadu. Ale będziemy pamiętać, że liczysz się na nim Ty i Twoi znajomi. A kontakt z nieznajomymi jest opcjonalny. Niezależnie od tego, czy jest ich 100, 1.000 czy 1.000.000. Chcemy, żeby użytkownik blipa czuł się w nim jak we własnym mikroświecie, wśród swoich ludzi.

To tyle na dziś. Blipujemy dalej :)

Tajemnicza nieznajoma

Marcin Jagodziński | 7-06-2007

Z radością skreślamy zgłaszane przez testerów problemy z listy znanych błędów (i z nieco mniejszą radością dopisujemy nowe). Być może zauważyliście nową opcję na w menu “Znajomi”, która pozwala ignorować osoby nieznajome. Łączy się to z faktem, że domyślnie włączyliśmy powiadomienia od osób nieznajomych na komunikatory. Jeszcze lepsza kontrola nad tym, jakie informacje do nas trafiają i którym kanałem to kwestia przyszłości, mam nadzieję, że niedługiej.

Wydaje się, że odpowiedni “balans” pomiędzy poznawaniem nowych osób (co grozi poznawaniem osób, których wcale nie mielibyśmy ochoty poznawać) a podtrzymywaniem kontaktów z osobami już znanymi (co grozi nudą), to klucz do sukcesu serwisów społecznościowych. Nie chcemy, żeby blip stał się serwisem randkowym, ale nie mamy nic przeciwko zawieraniu nowych znajomości na blipie. Problem w tym, że użytkownicy mają różne oczekiwania pod tym względem i trudno wszystkim dogodzić, stąd zapewne najrozsądniejsze będzie oddanie im kontroli w tym zakresie.

Jak na razie jesteśmy bardzo zadowoleni z testów. Działa już wysyłanie wiadomości SMSem i zdjęć MMSem (zobaczcie choćby relację z GrillIT: część pierwsza, część druga). Obie te usługi dostępne są po cenach operatorów. Zdarzają się usterki (jak choćby przed chwilą z Jabberem), ale generalnie jest lepiej, niż się spodziewaliśmy. Zaprosiliśmy kolejną setkę testerów i niedługo będziemy zapraszać kolejnych. A tym, którzy już testują, dziękujemy za cierpliwość i życzliwe podejście.

Po co ten blip?

Marcin Jagodziński | 4-06-2007

Zasadne pytanie. Blip może być fajny, może być zabawny, może być nawet uzależniający, ale czy ma jakiś “biznesowy sens”?

Wydaje się, że tak. Twitter, który nas zainspirował (ale którego, wbrew temu, co czasem się słyszy, wcale “bezmyślnie” nie skopiowaliśmy — napiszę o tym oddzielną notkę), może służyć do całkiem praktycznych celów.

Po pierwsze, jest to doskonała platforma do szybkiego rozprzestrzeniania wiadomości. Wczoraj jeden z użytkowników blipa napisał: “Co jest szybsze do Google Readera?“. Tak, właśnie blip. Zanim przeczytasz informację w swoim czytniku RSS, ktoś z Twoich znajomych wklei ją na blipa. Nie zawsze, oczywiście, ale w wielu przypadkach będziesz zaskoczony tym, jak szybko wiadomości rozprzestrzeniają się dzięki blipowi. Blip może być postrzegany jako społeczny filtr informacji. Newsy są filtrowane przez Twoją sieć społeczną. Ale nie tylko. Z Twittera korzystają jako z alternatywy dla RSS tak uznane firmy medialne jak BBC czy CNN. Mam nadzieję, że i blip będzie podobnie wykorzystywany.

Po drugie, jest to narzędzie, które może wspomagać e-commerce. Do Twittera podłączył się Woot.com, nietypowy sklep, który oferuje codziennie jeden towar po superatrakcyjnej cenie. Jakaś bardziej znana marka? Amazon. Yashke podrzucił link do informacji o współpracy Amazona z Twitterem. Użytkownicy Twittera mogą (jeśli chcą) być informowani o specjalnych okazjach. To świetne narzędzie właśnie do “promowania promocji”. Użyte umiejętnie i z umiarem, może zainteresować ofertą sklepu wielu potencjalnych klientów.

Warunkiem nawiązania tego typu współpracy jest oczywiście API, czyli specjalny zestaw funkcji, które pozwalają “nadawać” na blipie “automatom”. Takie API jest właśnie opracowywane dla blipa. Kiedy zostanie ukończone, poinformujemy o tym wszystkich zainteresowanych.

Masz portal informacyjny? Dysponujesz unikatową treścią? A może prowadzisz sklep internetowy? Warto zainteresować się możliwością współpracy z blipem.

Dalej »

Powered by WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał Polski Blogger dla Polski support WordPress